Estacio d’Arinsal

DANE TECHNICZNE

Miejsce startu: Erts

Wysokość: 1905 metrów n.p.m.

Przewyższenie: 552 metry

Długość: 7,1 kilometra

Średnie nachylenie: 7,8 %

Maksymalne nachylenie: 11 %

PROFIL

OPIS

W trakcie zjazdu z Port de Cabus rozstałem się z Rafałem już na drugim kilometrze. Miałem w planach zrobienie większej dawki zdjęć z tego wzniesienia, więc nie chciałem wstrzymywać kolegi. Poza tym uznaliśmy, iż najlepiej będzie gdy on zacznie wspinaczkę pod Arinsal z zapasem kilku czy kilkunastu minut. Zatrzymując się po drodze tu i ówdzie dotarłem do ronda w miejscowości Erts tuż po czternastej. Bez pośpiechu rozebrałem się z ciuchów zjazdowych i strzeliłem kilka fotek u zbiegu dróg. Ostatecznie na CG-5 wjechałem o godzinie 14:07. Jak się później okazało niemal 20 minut po swym młodszym koledze. A zatem teoretycznie bez szans na „złapanie zajączka”. Przed nami był krótki, acz dość sztywny podjazd. Mieliśmy do pokonania w pionie 551 metrów po przejechaniu 7,1 kilometra o średniej 7,8 % przy max. 13%. W przeciwieństwie do pobliskich stacji Pal czy Arcalis oczekująca nas Arinsal nie dostąpiła jeszcze zaszczytu goszczenia wyścigów z najwyższej półki takich jak Vuelta a Espana czy Tour de France. Tym niemniej podjazd ten nie jest obcy zawodowym kolarzom. Trzykrotnie ścigali się tu uczestnicy Semana Catalana i raz zawodnicy walczący na trasie Volta a Catalunya. Niegdyś prestiżowy, acz dziś już nie rozgrywany Tydzień Kataloński po raz pierwszy zajrzał w te strony już w sezonie 1979. Wygrał tu wówczas mało znany Hiszpan Salvador Jarque Borras. Po nim wygrywali w tym miejscu jeszcze Pedro Munoz w roku 1981 oraz Włoch Francesco Frattini w sezonie 1995. Ten ostatni jako jedyny w tym gronie dzięki sukcesowi etapowemu wygrał też cały ów wyścig. W bliższych nam czasach do Arinsal dotarł za to wyścig Dookoła Katalonii. Etap czwarty z roku 2007 wygrał tu Oscar Sevilla, który po aferze dopingowej „Operacion Puerto” został przygarnięty przez „drugoligowy” zespół Relax-Gam Fuenlabrada. Popularny „El Nino” wygrał tu z przewagą 33 i 34 sekund nad Australijczykiem Michaelem Rogersem oraz Francuzem Christophem Moreau. Objął nawet prowadzenie w wyścigu, ale stracił je w dniu następnym po górskiej czasówce z Sornas do stacji Arcalis. Na tej imprezie najlepiej bawili się bowiem Rosjanie. Całą Voltę wygrał długowłosy Wladimir Karpiec z Caisse d’Epargne, zaś trzeci był zwycięzca „etapu prawdy” Denis Mienszow z Rabobanku. W klasyfikacji generalnej obu Moskali przedzielił jedynie wspomniany już Rogers.

Arinsal okazał się dość trudnym podjazdem. To znaczy nie dającym zbyt wielu okazji do odetchnięcia. Pierwszy bardziej stromy odcinek zaczął się już po czterystu metrach. Cały dojazd do dolnej stacji kolejki linowej w centrum miejscowości Arinsal (1,7 km) miał średnie nachylenie rzędu 7 %. Tymczasem według profilu wzniesienia cały kolejny kilometr trzymał już na poziomie 8,2 %. W połowie trzeciego kilometra przejechałem na zachodni brzeg rzeczki Arinsal. Na moście skończyła się „krajówka” nr 5 i wspinaczkę trzeba było kontynuować w dzikszej scenerii po drodze CS-413. Szosa zawróciła w kierunku południowym w pobliżu dużego hotelu o chłodnej nazwie Patagonia. Potem minąłem szlaban, który bywa opuszczany zimą przy gorszych warunkach atmosferycznych. Spoglądając w lewo mogłem dojrzeć leżący już głęboko w dole kurort Arinsal. Wkrótce tuż przed drugim wirażem zaczął się zdecydowanie najtrudniejszy fragment tego wzniesienia. Na krętym odcinku o długości niespełna 2,4 kilometra trzeba było pokonać aż 218 metrów w pionie co daje średnią 9,2 %. Dopiero na przełomie szóstego i siódmego kilometra mogłem odpocząć przez jakieś trzysta metrów. Potem musiałem jeszcze pokonać półkilometrowy odcinek z nachyleniem od 7 % do 10 %, by wyjeżdżając z dziesiątego zakrętu ujrzeć już przed sobą zabudowania Estacio d’Esqui d’Arinsal. Stąd do kresu wspinaczki brakowało tylko czterystu metrów. Niespodziewanie w zasięgu wzroku miałem nagle znajomą sylwetkę Rafała. Mój amigo najwyraźniej przeżywał na tej górze ciężkie chwile skoro tracił do mnie blisko trzy minuty na każdym kilometrze. Tym niemniej ostatecznie nie dał się dogonić. Według danych z licznika podjazd o długości niespełna 7,1 kilometra i przewyższeniu 552 metrów przejechałem w czasie 32:50 (avs. 12,9 km/h). Na stravie znalazłem odcinek długi na 6,9 kilometra o amplitudzie 555 metrów czyli o średniej 8 %. Na tym segmencie uzyskałem czas 31:56 co dało średnią prędkość 13,1 km/h i przyzwoity VAM na poziomie 1044 m/h. Rafałowi po dobrej końcówce na Cabus tu najwyraźniej zabrakło już sił. Zanotował bowiem czas 50:57 (avs. 8,2 km/h i VAM 654 m/h). Zrobiliśmy sobie zdjęcia na tle stacji kolejki linowej i nieco niżej przy tablicy wyznaczającej koniec tego wzniesienia. Po kilkunastu minutach odpoczynku rozpoczęliśmy 9-kilometrowy zjazd do La Massany.

Dario odpuścił sobie podjazd do Estacio d’Arinsal. Tym niemniej w drodze powrotnej z Cabus odbił w prawo i po przejechaniu około dwóch kilometrów dotarł do Estacio de Pal. Stacji narciarskiej, która w tym roku już po raz czwarty organizowała zawody Pucharu Świata w kolarstwie górskim (cross-country & downhill). Natomiast rok temu była nawet gospodarzem Mistrzostw świata w tej kolarskiej profesji. W ten sposób Dario nadrobił nad nami sporo czasu i na dole czekaliśmy na niego tylko 10 minut. Ostatecznie przejechał tego dnia niespełna 56 kilometrów o przewyższeniu około 1410 metrów. Ja wraz z Rafałem pokonałem tylko 49,5 kilometra, ale o przewyższeniu 1634 metrów. Kilka minut po wpół do czwartej byliśmy już wszyscy przy samochodzie. Poszliśmy jeszcze na szybką kawę do pobliskiej restauracji. W teorii mieliśmy dość czasu na to by po dojechaniu do naszego hostelu wybrać się późnym popołudniem na pobliską Collada de Beixalis. Niestety około siedemnastej rozpadało się i przeszła mi na to ochota. Czas do wieczora spędziłem zatem na spacerze po uliczkach Encamp i wieczornej wycieczce do Andorra La Vella celem zrobienia zakupów spożywczych o charakterze importowym.

GÓRSKIE ŚCIEŻKI

https://www.strava.com/activities/601614750

https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/601614750

ZDJĘCIA

Arinsal_001

Zdjęcie 1 z 45