Estacion de Arcalis

DANE TECHNICZNE

Miejsce startu: Ordino

Wysokość: 2230 metrów n.p.m.

Przewyższenie: 940 metrów

Długość: 17,3 kilometra

Średnie nachylenie: 5,4 %

Maksymalne nachylenie: 11 %

PROFIL

OPIS

„Anti-clockwise route” tak Anglofoni nazywają trasy Tour de France gdy peleton najpierw wjeżdża w Pireneje, zaś dopiero w trzecim tygodniu wyścigu odwiedza Alpy. Uczestnicy „Wielkiej Pętli” przemierzają wówczas terytorium Francji w kierunku odwrotnym do tego, który pokonują wskazówki na tarczy klasycznego zegara. My poniekąd w taki sam sposób zorganizowaliśmy sobie zwiedzanie Andory. Zaczęliśmy od Port d’Envalira i Els Cortals czyli dwóch podjazdów we wschodniej części Księstwa. Następnie w poniedziałek wybraliśmy się na północ by zmierzyć się z Port de Rat (2363 m. n.p.m.) oraz Col d’Ordino (1981 m. n.p.m.). Ten pierwszy to w zasadzie wspinaczka do stacji narciarskiej Arcalis (2230 m. n.p.m.), wydłużona o dodatkowe 2,5 kilometra szutrowego szlaku. Czekały na nas wzniesienia dobrze znane kolarskim kibicom. Oba wielokrotnie wypróbowane na trasach Vuelta a Espana, Tour de France czy Volta a Catalunya. Do Estacion de Esqui de Arcalis hiszpańska wieloetapówka zajrzała już sześć razy. Natomiast francuski Tour jak na razie trzykrotnie. Po raz trzeci 10 lipca 2016 roku czyli niespełna pięć tygodni po naszej wizycie w tym miejscu. Vuelta po raz pierwszy finiszowała tu w sezonie 1994 czyli podczas ostatniej wiosennej edycji tego wyścigu. Dziesiąty etap tej imprezy wygrał Kolumbijczyk Angel Yesid Camargo z ekipy Kelme, który o 23 sekundy wyprzedził liderującego Szwajcara Tony Romingera i o 25 kolejnego Helweta Alexa Zulle. Następnie w roku 1999 jako pierwszy do etapowej mety w tej stacji dotarł Bask Igor Gonzalez de Galdeano z drużyny Vitalicio Seguros. Za nim ze stratą 40 i 41 sekund finiszowali Roberto Heras i Jose-Maria Jimenez. Natomiast Niemiec Jan Ullrich odebrał prowadzenie w wyścigu Abrahamowi Olano. Rok później ponownie najlepszy w tym miejscu był kolarz baskijski, acz tym razem Roberto Laiseka z zespołu Euskatel-Euskadi. Zdystansował on Carlosa Sastre o 50 sekund i Santiago Blanco o 1:04. Również tym razem zmienił się tu lider wyścigu, gdyż Hiszpan Angel Luis Casero odebrał złotą koszulkę swemu rodakowi Santosowi Gonzalesowi. W sezonie 2001 Vuelta przyjechała tu po raz trzeci z rzędu. Tym razem jednak w Estacion de Arcalis kończyła się górska czasówka rozegrana na dystansie 17,1 kilometra ze startem w Sornas na obrzeżach miasteczka Ordino. Ten etap prawdy wygrał wspomniany już Jimenez z ekipy iBanesto.com. Popularny „El Chava” uzyskał czas 36:38 i o 28 sekund wyprzedził ponownie drugiego Sastre, zaś o 31 Jose-Luisa Rubierę. Siódmy tego dnia Oscar Sevilla utrzymał się na prowadzeniu.

Przy dwóch ostatnich okazjach o etapowe zwycięstwo VaE w stacji Arcalis rywalizowano na finiszach z kilkuosobowych grupek. W 2005 roku najszybszy okazał się Hiszpan Francisco Mancebo z Illes Ballears, który wyprzedził Herasa i liderującego Denisa Mienszowa. Natomiast dwa lata później nie było już mocnych na Mienszowa. Tym razem Rosjanin z holenderskiego Rabobanku okazał się szybszy od Cadela Evansa i Samuela Sancheza. Dzięki temu umocnił się na prowadzeniu w tym wyścigu. Tour de France po raz pierwszy dotarł do Arcalis w sezonie 1997. Podjazd wieńczył iście królewski odcinek „Wielkiej Pętli”. Etap dwunasty miał aż 252 kilometry długości i cztery premie górskie nie licząc finałowej wspinaczki. Większość zawodników zmagała się z tą morderczą trasą przez ponad osiem godzin. Zdecydowanie najmocniejszy tego dnia był Jan Ullrich z Team Deutsche Telekom. Niespełna 24-letni wówczas kolarz rodem z Rostocku zmiażdżył opozycję. Zaatakował niespełna 10 kilometrów przed metą i swych dwóch najbliższych rywali tzn. Marco Pantaniego i Richarda Virenque wyprzedził o 1:08. Pozostali stracili znacznie więcej. Czwarty Francesco Casagrande już 2:01, zaś piąty Bjarne Riis aż 3:23. Rudowłosy „Kaiser” zamienił tego dnia koszulkę mistrza Niemiec na żółty trykot lidera TdF, którego nie oddał już do końca wyścigu. Na siódmym etapie z roku 2009 też było ciekawie, acz o zwycięstwo etapowe walczyli typowi harcownicy. Wygrał Francuz Brice Feillu z ekipy Agritubel, który o 5 sekund wyprzedził Christophe’a Kerna i o 26 Johannesa Frohlingera. Nowym liderem wyścigu został czwarty ne kresce Włoch Rinaldo Nocentini. Za ich plecami trwała „wojna domowa” w obozie Astany. Od grupy faworytów skutecznie odskoczył Alberto Contadora. Hiszpan finiszował dziewiąty ze stratą 3:26 do młodszego z braci Feillu i co najważniejsze o 21 sekund wyprzedził grupę asów, w której przyjechał Lance Armstrong. Dzięki temu „Pistolero” przeskoczył „Bossa” w generalce o dwie sekundy awansując na pozycję wicelidera. W sezonie 2016 też mieliśmy dwa wyścigi w jednym. Upalny etap z burzowym finałem wygrał Holender Tom Dumoulin z drużyny Giant-Alpecin, który o 38 sekund wyprzedził ex-mistrza świata Portugalczyka Rui Alberto Costę i naszego Rafała Majkę. Grupę największych asów przyprowadził do mety Anglik Adam Yates finiszujący na dziesiątym miejscu ze stratą 6:35 do etapowego zwycięzcy. Jego rodak Chris Froome spokojnie utrzymał się na pozycji lidera.

Tyle historii z wielkiego kolarskiego świata. Warto jeszcze w paru zdaniach podsumować wizyty katalońskiej Volty. Było ich co najmniej pięć. Organizatorzy VaC wyznaczyli w Arcalis finisze dwóch etapów ze startu wspólnego oraz mety trzech czasówek. Te pierwsze wygrali Kolumbijczyk Hernan Buenahora (1998) i Hiszpan Carlos Castano (2006). Natomiast te drugie Hiszpan Miguel Martin-Perdiguero (2004), Bask Inigo Cuesta (2005) oraz wspominany już Mienszow (2007). Pierwszy z tych „etapów prawdy” miał tylko 12,4 kilometra, bowiem start wyznaczono w miasteczku Llorts. Natomiast dwa pozostałe rozegrano na dystansie 17,1 kilometra czyli na trasie identycznej z czasówką VaE 2001. Cuesta i Mienszow nie poprawili wyniku Jimeneza. Poza tym w kronikach tego wyścigu można jeszcze znaleźć informację o tym, iż w 1981 roku jeden z górskich etapów Volty zakończył się w pobliżu Llac de Tristaina. To trzy jeziorka leżące nieopodal stacji na poziomie od 2249 do 2306 metrów n.p.m. Już wtedy ścigano się więc na tej samej górze, acz trudno przesądzać do jakiej wysokości. Inne oznaczenie etapowej mety zapewne wynika z faktu, że przed 35 laty ośrodek narciarski Arcalis mógł jeszcze nie istnieć. Ten pionierski odcinek wygrał Holender Johan Van der Velde, który w dwójkowym sprincie ograł Hiszpana Pedro Munoza. Do podnóża obu poniedziałkowych podjazdów czyli miasteczka Ordino dojechaliśmy samochodem. Na miejscu byliśmy już przed dziesiątą. Zaparkowaliśmy na parkingu w pobliżu hotelu La Coma, jakieś trzysta metrów od ronda na drodze CG-3, które wyglądało na punkt startu do obu wspinaczek. W praktyce dodaliśmy sobie kilometr do trasy wspomniane górskiej czasówki. Wystartowaliśmy o godzinie 10:12. Na dojeździe do Sornas w zasadzie nie zyskaliśmy ani metra wysokości. Po małej hopce trafił się krótki zjazd, a potem falsopiano. Zresztą cały dojazd do El Serrat uznać można tylko za rozgrzewkę przed właściwym podjazdem. Stromizna rzadko przekracza tu poziom 5 %, zaś średnie nachylenie całego 7-kilometrowego odcinka to skromne 3,2 %. Droga wiedzie łagodnym szlakiem wzdłuż rzeki Valira del Nord mijając La Cortinadę (2,7 km) i Llorts (5,4 km). Budynki i ronda były już gotowe na przyjazd Touru, lecz na wylocie z tej pierwszej wioski prowadzono jeszcze roboty drogowe, które zatrzymały mnie na około 20 sekund. Mimo owego przystanku ten fragment wzniesienia przejechałem w średnim tempie 20,6 km/h.

Zgodnie z oczekiwaniami prawdziwa wspinaczka zaczęła się tuż przed El Serrat zaraz po minięciu mostu nad Riu de Rialb. Zmiana rytmu jazdy była drastyczna. Nie bez przyczyny skoro pierwszy z dziesięciu pozostałych kilometrów jest najtrudniejszy na całym wzniesieniu. Ten odcinek ma średnio 8,9 %, zaś maksymalna stromizna sięga nawet 12 %. To właśnie w tym miejscu plecy swoim rywalom pokazał „Kaiser” z Meklemburgii. Następne trzy kilometry wiodą niemal prosto na północny-zachód i za wyjątkiem łatwiejszej końcówki trzymają na poziomie 7-8 %. Po drodze przejeżdża się pod dwoma galeriami, która nazwać można niedźwiedzią i narciarską. W połowie trzynastego kilometra przejechałem przez most nad Riu de Tristaina. W oddali widać już było jedyny na całym podjeździe tunel, którego wlot wymalowano na żółto. Pokonawszy dwie serpentyny wjechałem do niego po przejechaniu 13,2 kilometra od startu. Po jego drugiej stronie minąłem dolny parking stacji Arcalis znajdujący się na wysokości niespełna 1940 metrów n.p.m. Powyżej hotelu L’Hortell zaczyna się najbardziej efektowny odcinek tej drogi. Na dystansie 2,5 kilometra trzeba pokonać aż tuzin wiraży. Jeden na każde 200 metrów co nieco ułatwia wspinaczkę. Wjazdu do stacji zdaje się strzec swego rodzaju „Oko Saurona” czyli rzeźba L’Anella d’Ordino. Od niej do finału było jeszcze 500 metrów solidnego wzniesienia i nieco dłuższa, lecz wypłaszczona końcówka. Do stacji dotarłem po przejechaniu 18,3 kilometra w czasie 1h 07:30 (avs. 16,3 km/h). Najdłuższy segment, który znalazłem na stravie ma długość 16,3 kilometra i jego start wyznaczono 1500 metrów za rondem w Ordino. Ten dystans pokonałem w czasie netto 1h 02:03 (avs. 15,8 km/h i VAM 883 m/h). Dario uzyskał na nim czas 1h 08:34, zaś Rafa 1h 29:34. Pięć najlepszych wyników na tym sektorze pochodzi z dziewiątego etapu tegorocznego Touru. Prowadzi Adam Yates z czasem 39:23. Romain Bardet uzyskał tu 39:45, zaś Vincenzo Nibali 40:24. Gdy do stacji dojechał Darek ruszyłem z nim dalej w górę szutrowego szlaku. Po przejechaniu około 700 metrów musieliśmy się jednak zatrzymać, bo na drodze stanęła nam śnieżna zaspa. Tu wspólnie poczekaliśmy na przyjazd Rafała. Następnie obeszliśmy to wspomnienie zimy na piechotę. Nie tyle z konieczności jak trzy lata temu na Col d’Esischie, lecz raczej z ciekawości jak wysoko możemy dotrzeć. Niestety udało nam się przejechać jeszcze tylko trzysta metrów. Ostatecznie dotarliśmy na wysokość 2292 metrów n.p.m. Tym samym Port de Rat na początku czerwca okazał się nieosiągalny.

GÓRSKIE ŚCIEŻKI

https://www.strava.com/activities/600602240

https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/600602240

ZDJĘCIA

Arcalis_001

Zdjęcie 1 z 50