Forcola

DANE TECHNICZNE

Miejsce startu: Castione

Wysokość: 1602 metry n.p.m.

Przewyższenie: 1322 metry

Długość: 16,5 kilometra

Średnie nachylenie: 8 %

Maksymalne nachylenie: 14 %

PROFIL

OPIS

Na górze było tylko 16 stopni. Wiatr i wilgoć wisząca w powietrzu sprawiały, że wiało chłodem. Schowaliśmy się pod dachem Rifugio Marinella. Schronisko prowadziła Rosjanka, od lat mieszkająca nad Lago di Como i pracująca w tych górach na letnim kontrakcie. Moi kompani zamówili u niej po „panini” na gorąco co było mądrym rozwiązaniem przed drugim z czekających nas podjazdów. Ja pochopnie ominąłem strefę bufetu. Po pewnym czasie dołączył do nas Dario. Daniela i Borysa spotkaliśmy dopiero na zjeździe. Po zjechaniu do San Pietro di Berbenno Adam, Tomek i Daniel zdecydowali się pokonać 6-kilometrowy odcinek do podnóża Forcoli na rowerach. Ja wraz z Darkiem podjechaliśmy tam autem Daniela. Na podbój drugiej góry wystartowaliśmy kilka ładnych minut po naszych towarzyszach. Po skrajnie trudnym Prato Maslino, które na mojej prywatnej liście najtrudniejszych podjazdów wskoczyło na czwarte miejsce (pomiędzy Blockhaus i Rettenbachferner) skądinąd pokaźna Forcola wyglądała na zupełnie normalny podjazd. Tymczasem wzniesienie długości 16,5 kilometra o przewyższeniu 1322 metrów i średnim nachyleniu 8 % przy max. 14 % to bez dwóch zdań wspinaczka z gatunku „hors categorie”. Podjazd zaczyna się na styku drogi krajowej SS38 z prowincjonalną SP32 na dojeździe do Castione-Andevenno znaną jako Via Vanoni. Ruszyłem o 14:53 w towarzystwie Darka. W dolinie temperatura trzymała się na poziomie 30 stopni. Na pierwszych kilku kilometrach czułem się trochę mocniejszy od kolegi, ale starałem się nie zrywać z koła swego starego druha. Na pierwszych trzech kilometrach przejeżdża się przez osiem wiraży, zaś maksymalne nachylenie wynosi 12 %. Najbardziej kręty jest odcinek w połowie trzeciego kilometra na wysokości kościoła San Martino. Na ciasnym wirażu pod koniec trzeciego kilometra wjechaliśmy na równoległą względem doliny drogę SP14. Dalej droga prowadziła przez odsłonięty teren, wśród łąk i winnic, momentami przez ludzkie osady takie jak: Pozzo (4,7 km) czy Piatta (5,6 km). Z szerokiej drogi trzeba było zjechać dopiero na początku ósmego kilometra. Forcola nigdy w pełnej krasie nie pokazała się i zapewne nigdy nie wystąpi na trasie Giro. Niemniej około 7-kilometrowy dojazd do wioski Triangia (797 m. n.p.m.) został przetestowany na piętnastym etapie wyścigu Dookoła Włoch w roku 1992. Odcinek ten kończył się w pobliskim Sondrio. Pierwszy tak na górze jak i w mieście był włoski „harcownik” Marco Saligari, który o 52 sekundy wyprzedził grupę faworytów przyprowadzoną na metę przez Francuza Gerarda Rue. Ten niegdyś premiowany na Giro fragment wzniesienia przejechałem w czasie 30:59 (avs. 13,4 km/h). Górale z Moto-2 musieli jechać w zbliżonym tempie, bowiem „stava” zanotowała czas Tomka jako 31:15. Pierwsze 7,5 kilometra naszego podjazdu miało średnio 6,9 %. Wyżej miało być już tylko trudniej. W połowie ósmego kilometra droga w końcu schowała się w otulinie lasu. Stała się znacznie węższa, lecz nadal była dobrej jakości.

Po drodze mijaliśmy kolejne wioski: Triangina (8,4 km), Prativesolo (9,8 km) i największą z nich Ligari (10,5 km). Liczący sobie 3100 metrów odcinek Triangia – Ligari miał średnie nachylenie 9,5 %, z całym dziesiątym kilometrem na poziomie 10,8 % i maksymalnym nachyleniem 13 %. Powyżej Ligari droga należy już do leśników i momentami jest nie najlepszej jakości. Są tu nawet trzy odcinki szutrowe o łącznej długości 1200 metrów. Dwa pierwsze niezbyt strome i biegnące po bezpiecznej nawierzchni. Trzeci trudniejszy tak z uwagi na stromiznę jak i bardziej kamieniste podłoże. Najtrudniejszy fragment wzniesienia czyli max. 14 % wypada po przejechaniu 11,3 kilometra. Im bliżej szczytu tym bardziej brakowało mi paliwa. Popełniłem błąd, że nic nie zjadłem pomiędzy oboma podjazdami. Darek wyglądał lepiej ode mnie i gdyby się postarał pewnie by mi odjechał. Teraz on wziął na siebie na rolę przewodnika, acz nie forsował nazbyt mocnego tempa. Po przebyciu 13,1 kilometra, na końcu długiego odcinka bez jakichkolwiek wiraży dojechaliśmy na wysokość osady Prati Rolla. Stąd do szczytu było jeszcze jakieś 3200 metrów, dla odmiany kręte bo prowadzące przez 9 zakrętów i osadę Pra Fo o Baratta. Około dwóch kilometrów przed szczytem zobaczyliśmy przed sobą znajomą sylwetkę Daniela. Złapaliśmy go kilometr przed finałem i zamierzaliśmy wspólnie dobić do mety, ale nasz kolega zdecydował się na ułańską szarżę, za którą nieco zapłacił w samej końcówce. Nasza wspinaczka zakończyła się wraz z końcem asfaltu po przejechaniu 16,3 kilometra. To nieco mniejszy dystans niż podany w „PVB-23”, gdyż wystartowaliśmy z miejsca oddalonego o 200 metrów od drogi SS38. Gruntowa droga prowadzi stąd, już po płaskim terenie, do osady Piastorba. Licznik pokazał mi czas 1h 23:55 co dało raczej skromną na tej górze przeciętną 11,7 km/h. Na górze w końcu mieliśmy okazję do grupowego zdjęcia. Do kompletu zabrakło nam tylko Borysa. Na technicznym zjeździe chwilę grozy przeżył Tomek, gdy w górnej partii góry wypadł z drogi szczęśliwie omijając przydrożne kamienie. Na dole Daniel i Adam zdecydowali się na podróż w siodle do Bianzone. Tym samym obaj przekręcili tego dnia przeszło 90 kilometrów. Ja na liczniku zanotowałem tylko 58 kilometrów, ale o łącznym przewyższeniu 2581 metrów. W drodze powrotnej zatrzymałem się wraz z Darkiem nieopodal Tresivio na posiłek w namierzonej przez Daniela pizzerii „La Pecora Nera”. Natomiast już po zmroku poszliśmy całą ekipą na kolację do restauracji w górnej części Bianzone. Koledzy strzelali w menu „ślepakami”. Zamiast specjałów włoskiej kuchni na stole wylądowały tego typu „lokalne” rarytasy jak: flaczki, golonka i pierogi. Niemniej humory nam dopisywały. Atmosfera przy stole była na tyle wyborna, iż nabawiłem się bodaj najgroźniejszej kontuzji podczas tego wyjazdu. Nazajutrz ciężko mi było oddychać pełną piersią, bowiem od wieczornych śmiechów rozbolały mnie żebra.

GÓRSKIE ŚCIEŻKI

https://www.strava.com/activities/182312448

https://veloviewer.com/athletes/2650396/activities/182312448

ZDJĘCIA

Forcola_001

Zdjęcie 1 z 30