Kandel & Le Champ du Feu

Zaledwie po trzech dniach od naszego przyjazdu do Schwarzwaldu przyszedł czas na pożegnanie z niemieckimi górami i przeprawę na zachodni brzeg Renu. Niemniej przed podróżą do Alzacji mielimy jeszcze jedno zadanie do wykonania na terenie Badenii. Godnym finałem naszej krótkiej wizyty w Czarnym Lesie miała być wspinaczka na Kandel (1202 m. n.p.m.), bodaj najtrudniejszy kolarski podjazd w tym paśmie górskim. Przeszło 900 metrów przewyższenia na przestrzeni niespełna 12 kilometrów. Wzniesienie praktycznie nie dające okazji do wytchnienia i złapania głębszego oddechu. Do podnóża tej góry nie mieliśmy daleko. Jakieś pół godziny jazdy samochodem i szykowaliśmy swe rowery do jazdy na parkingu przed marketem Norma w północnej części Waldkirch. Jako, że zatrzymaliśmy się niemal na wysokości płynącej przez to miasto rzeczki Etz start wypadł nam z niższego poziomu niż na załączonym profilu tzn. z około 280 metrów n.p.m. Ruszyliśmy jakiś kwadrans przed trzynastą, tym razem przy słonecznej pogodzie i temperaturze aż 27 stopni. Pierwsze kilkaset metrów po szerokiej ulicy Am den Brunnenwiesen będącej początkiem drogi L186. Na pierwszym kilometrze nachylenie dochodziło do 7 %. Po krótkim wypłaszczeniu i pokonaniu 1,2 kilometra od startu należało skręcić w prawo, gdzie L186 łączyła się z Kandelstrasse.

Po kolejnych dwustu metrach szosa schowała się w lesie i po raz pierwszy wystrzeliła mocno w górę. Stromizna sięgnęła najpierw 11,2 %, zaś w połowie trzeciego kilometra 11,4 %. Tym niemniej pierwsze 3,2 kilometra kończące się na wysokości Gasthaus Altersbach i tak jest najłatwiejszą „tercją” tego wzniesienia. Ten odcinek ma bowiem średnie nachylenie rzędu tylko 6,7 %. Najgorsze miało dopiero nadejść i to dość prędko. Najtrudniejsza jest tu bowiem środkowa faza podjazdu. W szczególności kilometr mieszczący się między 4,5 a 5,5 kilometra od startu. Ma on średnio 10,7 %, z czego sama pierwsza połówka szóstego kilometra aż 11,6 %. W dodatku nawierzchnia szosy w środkowej i górnej części podjazdu jest raczej kiepska co dodatkowo utrudnia wspinaczkę. Jakby nie dość  tego, że sam profil górki jest iście alpejski. Szlak cały czas wiedzie przez las. Za wspomnianą gospodą mija się po drodze tylko jedną chatkę z przystankiem autobusowym. Brak efektownych widoków przynajmniej nie rozprasza, co pozwala skupić się na walce z własną słabością. A jest gdzie pocierpieć. Środek podjazdu między 3,2 a 7,5 kilometra ma średnio 9,1 % przy max. aż 16 % w połowie tego odcinka. Wyżej jest już nieco łatwiej, choć może to nie najszczęśliwsze słowo. Wciąż trzeba się zmagać ze stromizną porównywalną z tą na słynnym L’Alpe d’Huez. Ostatnie 4,3 kilometra ma bowiem średnio 8,1 % przy max. dwukrotnie sięgającym 11,4 % m.in. po przejechaniu 10,2 kilometra od startu.

Podjazd kończy się na niedługim płaskowyżu będącym dość zgrabnie zagospodarowanym. Jest tu niemały parking, górski hotel z piwnym ogródkiem i przede wszystkim trawiaste pole startowe dla paralotniarzy, którzy tego dnia w dużej liczbie korzystali z dobrych warunków noszenia. Wjazd o długości 11,85 kilometra zajął mi 53 minuty i 15 sekund co daje przeciętną 13,3 km/h. Na liczniku pokazało mi się nawet 939 metrów przewyższenia co oznaczałoby VAM rzędu 1058 m/h – w sumie jednak dość skromny jak na tak stromą górę. Najlepszy dowód tego, iż nie odrobiłem jeszcze wiosennych zaległości treningowych. Po przyjeździe Darka poszliśmy razem do hotelowej restauracji na cappuccino i kakao. Następnie przeszliśmy się jeszcze na zachodnią stronę przełęczy gdzie zrobiliśmy zdjęcia na skałkach oraz rzuciliśmy okiem na szutrowy szlak prowadzący na sam wierzchołek góry Kandel (1241 m. n.p.m.). Na zjeździe należało co nieco uważać z uwagi na wspomnianą jakość drogi, acz z drugiej strony zważywszy na stromiznę bez trudno można się było rozpędzić do 65 km/h. Na dole byliśmy około piętnastej. Teraz czekała nas blisko półtoragodzinna podróż do Ville w północnej części Wogezów, gdzie przed dotarciem na nocleg w okolicach Munster, chcieliśmy zdobyć bywałą na Tour de France górę Le Champ du Feu (1099 m. n.p.m.).

ZDJĘCIA

KANDEL

Zdjęcie 1 z 30